Wczoraj pod wieczór naszła mnie ogromna ochota na sernik. Oczywiście zawsze mam ochotę na to, czego akurat w domu nie mam. Na szczęście miałam wszystkie składniki, więc długo się nie zastanawiałam. Sernik z tego przepisu jest naprawdę dobry. Jest zbity, taki jaki powinien być. No i do tego pierzynka kokosowa, to co lubię najbardziej.
Sernik na zdjęciu jest niski, dlatego, że miałam większą tortownicę. Nie miałam też całego kg sera, więc zrobiłam z połowy porcji.
Spód:
1,5 szklanki mąki pszennej
125 g margaryny
2 żółtka (2 białka odłożyć na pianę)
1/4 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka wody
Spód tortownicy wyłożyć papierem. Wszystkie składniki połączyć ze sobą, aby powstała kruszonka. Wysypać równomiernie na dno tortownicy i dokładnie ugnieść. W przepisie jest, aby spód lekko podpiec, ale ja tego nie robiłam.
Masa serowa
1 kg twarogu półtłustego lub tłustego, dwukrotnie zmielonego
1 budyń waniliowy (mogą być też 2 łyżki mąki ziemniaczanej)
3/4 szklanki cukru
pół szklanki oleju
2 szklanki mleka
1 jajko
4 żółtka (białka odłożyć na pianę)
olejek waniliowy (ja dałam cukier waniliowy)
Dodatkowo:
100 g wiórek kokosowych
1/4 szklanki cukru
Jajka zmiksować wraz z cukrem. Miksując, dodać olej, ser, budyń oraz mleko. Masa będzie bardzo rzadka, ale taka ma być. Piec ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni.
Po tym czasie na wierzch wyłożyć ubitą pianę z cukrem oraz wiórkami. Ponownie wstawić do piekarnika i piec do momentu, aż pierzynka się zarumieni.
Przepis pochodzi z TEJ strony
mmmm pychotka :)
OdpowiedzUsuńPycha zapraszam oll-olciaa-blooog.blogspot.com trawa tam konkurs zajżyj moze coś wygrasz.
OdpowiedzUsuńMmmm - jak ja dawno serniczka nie jadłam. <3
OdpowiedzUsuńUwielbiam serniki i kokos, więc to jest coś dla mnie. Wygląda przepysznie.
OdpowiedzUsuńTa pierzynka wygląda niesamowicie! :)
OdpowiedzUsuń